Martwisz się o kogoś bliskiego?
Nie musisz czekać, aż ta osoba sama poprosi o pomoc, żeby zdobyć informacje dla siebie
Problem uzależnienia, kryzys emocjonalny czy długotrwałe przeciążenie często wpływają nie tylko na osobę, która ich doświadcza.
Wpływają także na partnerów, rodziców, dzieci, rodzeństwo i inne bliskie osoby.
Czasami to właśnie rodzina jako pierwsza zauważa, że sytuacja staje się poważna.
Być może zastanawiasz się:
„Czy to już jest uzależnienie?”
„Czy powinnam/powinienem coś zrobić?”
„Jak rozmawiać, żeby nie wywołać kolejnej awantury?”
„Czy można kogoś zmusić do terapii?”
„Czy powinienem nadal pomagać finansowo?”
„Co zrobić, jeśli bliski wszystkiemu zaprzecza?”
„Czy mogę sam zadzwonić do ośrodka?”
Możesz.
Pierwszy kontakt nie oznacza od razu rezerwacji pobytu.
Możesz zacząć od rozmowy
Opowiedz nam krótko o sytuacji.
Wyjaśnimy, jak wygląda pobyt, jakie są zasady przyjęcia i jakie kroki można rozważyć.
Jeżeli Dom Dobrego Startu nie jest właściwym miejscem dla danej sytuacji, warto wiedzieć to przed podjęciem decyzji.
Nie możemy podjąć decyzji za drugą osobę
Sama rodzina nie może wykonać za bliskiego całej pracy związanej ze zmianą.
Może jednak:
– zdobyć rzetelną informację,
– przygotować się do rozmowy,
– lepiej rozumieć własne granice,
– wiedzieć, gdzie zwrócić się po dalszą pomoc,
– przestać działać wyłącznie pod wpływem kolejnego kryzysu.
Jeśli problem dotyczy uzależnienia
Czekanie na moment, w którym osoba sama „zrozumie wszystko”, może oznaczać kolejne miesiące funkcjonowania według tego samego schematu.
Rozmowa ze specjalistą może pomóc rodzinie uporządkować sytuację i zastanowić się nad możliwymi działaniami.
Najważniejsze
Pomoc bliskiej osobie nie oznacza rezygnacji z dbania o siebie.
CHCĘ POROZMAWIAĆ O BLISKIEJ OSOBIE


